Wyprawa taka jak nasza, nie może obyć się bez fotograficznej dokumentacji. Jednak samo zabranie aparatu i pstrykanie fotek to nie wszystko. Boleśnie się o tym przekonuję usiłując uporządkować 35 GB materiału zdjęciowego na dysku laptopa.
Człowiek uczy się na błędach, w czasie następnej wyprawy, jeśli taka się kiedyś odbędzie, już ich nie popełnię. Ku pamięci mojej i wiedzy Waszej, oto o czym należy pamiętać.